Wyborcy mają prawo czuć się oszukanymi przez kierownika urzędu miasta Mariusza Chrzanowskiego…

Najpierw słów kilka do wpisu osoby o nicku „filip”, a właściwie odpowiedzi na postawione pytania. Nie rozumiem zdziwienia szanowny „filipie”, jaki długi urlop, skoro w lipcu ukazało się na blogu „standardowo” siedem moich publikacji. Urlop więc wziąłem ustawowy, z racji zawodowego stażu w wymiarze pełnego miesiąca. Wybrałem na urlopowanie miesiąc sierpień, on jeszcze trwa i mój urlop trwa, lub raczej trwał bowiem postanowiłem go na życzenie, czy tez sugestię „filipa” o kilka dni skrócić. Mam więc wolę i wychodzę naprzeciw sugestii. Kończąc odpowiedź dla „filipa”, zapewniam jego i wszystkich czytelników, że blog po przerwie urlopowej będzie kontynuował „tak ciekawie rozpoczętą inicjatywę”.

Urlopując się miałem jednocześnie wiele przemyśleń, bo przecież człowiek nie ma mocy nie myślenia. Myślenie moje było refleksyjne, na własny użytek i zupełnie dla otoczenia nieszkodliwe. Moje myślenie było też mniej intensywne i w miarę rozważne, bowiem nie urodziło głupot ze szkodą dla interesu miasta. Odbywało się więc diametralnie na innym poziomie i w innych obszarach od myślenia „letniego” kierownika urzędu miasta Mariusza Chrzanowskiego.

park-1Pan kierownik Chrzanowski po intensywnym „letnim” myśleniu, przypieczonym skwarem lejącym się z bezchmurnego nieba, wpadł na pomysł zainwestowania w park o pięknej nazwie „Jana Pawła II”. To nazewnictwo, to takie działanie z pozycji siły, trzymające silnie morale człowieka za twarz, bo któż będzie śmiał sprzeciwić się takiej inicjatywie? Szkopuł tylko w tym, że pomysł jest kosztowny, na ten czas zbędny, na którego Łomży po prostu nie stać. W odniesieniu do rzeczywistości i wyborczych obiecanek, pan kierownik propozycją wpompowania grubego szmalu w ten park w żywe oczy kpi z wyborców – wszystkich: i tych którzy głosowali na niego, i tych którzy byli przeciw; tych którym bieda niestraszna, i tym którzy ledwie zipią.

Z tego co pamiętam, kierownik urzędu pan Chrzanowski zupełnie co innego w kampanii wyborczej i już po objęciu urzędu obiecywał, a co innego robi, czy wręcz wyczynia. Albo pan Chrzanowski z matematyki był kiep, albo udaje że do publicznych pieniędzy szacunku nie ma. Myślałem, że podczas swych letnich przemyśleń, pan kierownik Chrzanowski przygotuje program oszczędnościowy, który z powagą przedstawiłby szanownym wypoczętym radnym. Nie, nic podobnego! Nie dość, że pozwolił sobie z tupetem na polityczne nadanie w MPGKiM, to pan kierownik w dobie ogromnego kryzysu finansowego miasta pozwala sobie s*** publicznymi pieniędzmi i wpada na kosztowny pomysł z parkiem, który będzie ogromnym wsparciem dla bezrobotnych i ubogich – będą mieli gdzie na głodniaka pospacerować i pomyśleć co wieczorem do gara włożyć. Zapowiadane w parku place zabaw pozwolą dzieciom zapomnieć o pustych żołądkach i zwykłych przyziemnych radościach. W obliczu takich intencji wyborcy mają prawo czuć się oszukanymi przez kierownika miasta Mariusza Chrzanowskiego.

W te parkowe pomysły kierownika, wpisuje się również w formie farsy pomysł inwestycji drogowych opracowany w kształcie zgrabnej tabelki, wykonanej bardzo starannie od strony grafiki – linie są proste, przecinają się pod słusznym kątem. Natomiast wpisane w nią dane już takie przychylne odbiorcy nie są. Kierownik urzędu Chrzanowski proponuje wydawać na modernizację dróg każdego roku ok. 2% budżetu miasta. To kolejna kpina, świadcząca, że z góry się zakłada, iż żadnego szmalu z zewnątrz ta władza nie pozyska. Władza bardzo dobrze opłacana, gdyż kierownik wnioskuje na najbliższą sesję do radnych o dodatkowe środki na wynagrodzenia.

Od początku tej kadencji kierownik urzędu miasta Mariusz Chrzanowski sam sobie zaprzecza. Nie realizuje niczego, co tak głośno zapowiadał. Przede wszystkim nie myśli o działaniach na rzecz mieszkańców i konkretnym oszczędzaniu. Pozbawienie np. nauczycieli pracy nie wygeneruje potrzebnych środków. Pan kierownik od początku swoich rządów zaspakaja zachcianki ludzi, którym skwar nie przeszkadza śmigać za partykularnymi interesami w długich czarnych uniformach. Jeśli radni na najbliższej sesji wesprą te przepocone pomysły kierownika, to znaczy, że za cztery lata pewnikiem pójdziemy z torbami. Panie kierowniku Chrzanowski, proszę mnie źle nie zrozumieć, ale takie pomysły i taki patriotyzm to ja mam głęboko poniżej lędźwi!

28 comments on “Wyborcy mają prawo czuć się oszukanymi przez kierownika urzędu miasta Mariusza Chrzanowskiego…
  1. Strach pomyśleć, czym takie rządzenie się skończy. Apeluję do radnych o zastanowienie się, w jakim kierunku powinno zmierzać miasto. Kilkuletni marazm i zaspakajanie aspiracji panów z sadowej nie może być przyszłością dla Łomży. Tylko patrzeć, jak po zaspokojeniu pomysłu z parkiem przyjdą kolejne, w postaci stawiania pomników. Sytuacja finansowa miasta jest zbyt trudna, by priorytetem były takie projekty. Wierzę, że radni rozumieją powagę sytuacji i nie pozwolą na wydatkowanie środków publicznych na takie cele. Przed miastem stoją trudne zadania i radni powinni nad nimi się pochylić. Nie dajmy się uszczęśliwiać na siłę.

  2. Z jednej strony autor napisał, że na drogi nie ma, choć dla niego to kpina że tylko 2%!(i zniecierpliwiony, że nie więcej) a z drugiej opisuje że na park jest choć miasta zadłużone? Panie dobrze się Pan czujesz?
    To chyba w myśl zasady… jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi?
    Ciekawe ile osób wywalą z miasta bo roboty nie będzie i ile stracą drogowi „biznesmeni”.

      • „Myślałem, że podczas swych letnich przemyśleń, pan kierownik Chrzanowski przygotuje program oszczędnościowy(…)to pan kierownik w dobie ogromnego kryzysu finansowego miasta pozwala sobie s*** publicznymi pieniędzmi i wpada na kosztowny pomysł z parkiem”(…) „Kierownik urzędu Chrzanowski proponuje wydawać na modernizację dróg każdego roku ok. 2% (…) To kolejna kpina”(…) „Przede wszystkim nie myśli o działaniach na rzecz mieszkańców i konkretnym oszczędzaniu”

        jak masz problemy z czytaniem to niepij do innych i nie bądź śmieszny jak autor

  3. Jak nie wypracujemy programu oszczędnościowego, to nie będziemy mieć pieniędzy na pozyskiwanie środków zewnętrznych. Na modernizację dróg można pozyskać spore środki, lecz trzeba mieć spory wkład własny. Myślę, że głównie o to chodziło autorowi. Park nie jest priorytetem i może poczekać na lepsze czasy. Dziękuję autorowi za podjęcie tematu.

  4. Nie tylko w tej kwestii wyborcy mają prawo czuć się oszukanymi przez kierowników urzędu, sa jeszcze inne, choćby nieliczenie się z głosami i opiniami wyborców – lekceważenie próśb i protestów wielu osób

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>